Minta Plays

Any sufficiently advanced technology is indistinguishable from magic. Arthur C. Clarke (1917 – 2008)

Laserem w komara

leave a comment »

Gadżet nie nowy, ale, my oh my, pożądam go bezgranicznie w obecnej sytuacji insektowej.
Wynalazek powstał w firmie Intellectual Ventures. Komary, a właściwie samice komarów, strzeżcie się

Written by Malgosia Minta

02/08/2011 at 10:51 pm

Napisane w Inne

Tagged with , ,

N SKY C – nowojorskie niebo co 5 minut

leave a comment »

Mam słabość do rzeczy/projektów, które właściwie są „po nic”, ale wywołujące uśmiech na twarzy.
Jak maszyna, która robi „ping”.
Tak chyba należałoby zakwalifikować N SKY C – projekt Mike’a Bodge’a, który postanowił dokumentować kolorystykę nowojorskiego nieba. CO 5 minut na stronie N SKY C pojawia się nowy kolorowy prostokąt (od niebieskich przez szare, po czarne) oraz przypisane mu zdjęcie nieboskłonu.
Nawet jeśli nie jest to pomysł z gatunku zbawiających wszechświat, to ma olbrzymi urok. A jak sobie przypomnę, jakie niezwykle kolory miewa ostatnio niebo nad Warszawą (brzoskwiniowe, morelowe, arbuzowe – mniam), to aż by się chciało poprosić o zlokalizowanie serwisu.

N SKY C

N SKY C

Written by Malgosia Minta

31/07/2011 at 9:34 pm

Napisane w Design, Inne, Internet

Tagged with

Trzy razy nowy PEN

with one comment

Choć osobiście PENa nie posiadam, od czasu debiutu nowej rodziny aparatów Olympusa z wymiennymi obiektywami, darzę ją wielkim sentymentem. Bo: są ładne, są dość małe, robią zacne zdjęcia.
Rodzina PENów własnie wzbogaciła sie o trzech nowych przedstawicieli – modele E-P3, E-PL3 (czyli PENa Lite) oraz PENa w wersji Mini – model E-PM1.
Najnowszy flagowy PEN, czyli E-P3 nawiązuje stylistyką do poprzedników – przypomina stare aparaty, zwłaszcza dzięki uchwytowi obłożonemu skórą lub (nowość) materiałem przypominającym szylkret. Sam uchwyt ma nieco inny kształt, niż w poprzednim modelu (czy wygodniejszy – to się okaże po testach palpacyjnych;-). Aparaat wyposażono w matryce 12,3 mpx oraz 3-calowy, dotykowy ekran OLED. Jak twierdzi producent, nowy PEN „dysponuje najszybszym autofocusem wśród wszelkich aparatów z wymiennymi obiektywami”Dostepny ma być od sierpnia.

Olympus PEN E-P3

Olympus PEN E-P3

Kolejna nowość to E-PL3, czyli aparat nieco mniejszy, prostszy, o bardziej stonowanym designie – jednym słowem PEN w wersji Lite;-). Aparat dysponuje takim samym sensorem i ultraszybkim focusem, FAST AF. Posiada tez ruchomy, 3 calowy ekran LCD.E-PL3 będzie dostępny od jesieni 2011.

Olympus PEN E-PL3 (biały)

Olympus E-PL3 (czerwony)

Z kolei E-PM1 aka PEN Mini wyróżnia się tym, że jest…mały. Osobiście nigdy mnie nie przekonywały aparaty Mikro 4/3, których korpusy nie odbiegały pod względem wielkości od korpusów lustrzanek. To już chyba lepiej kupić lustrzankę, niż coś, co ma być niby lżejsze (bo bez lustra), ale tak samo duże.
Mini jest prosty, kompaktowy (z pancake’iem spokojnie zmieści się w kieszeni), lekki. W sam raz dla początkujących fotoamatorów. Do tego sześc artystycznych filtrów (jak w E-PL3 i E-P3; można je stosować zarówno przy robieniu zdjęć jak i kręceniu filmów) i można się bawić. Aparat ma być dostępny w sześciu wersjach kolorystycznych na jesieni.

A ja nie mogę się doczekać, by się nimi pobawić:-)

Olympus E-PM1

Written by Malgosia Minta

30/06/2011 at 12:38 pm

Napisane w gadżety

Tagged with , , , , , ,

N9 – 9 wrażeń (w tym jedno „ale”)

leave a comment »

Nokia nie miała ostatnio (ostatnio tj. od dobrych dwóch lat) lekkiego życia. Deszcze jabłek, inwazje Androidów tudzież niespodziewania rozstania i próby nowych związków sprawiły, że Nokia nieco chyba się zagubiła i straciła dawna pozycję.
Ponieważ bardzo mnie ciekawi, jak zakończy się ta fińska saga, z ciekawością śledzę kolejne posunięcia Nokii i jej nowe propozycje.
A najnowszą jest Nokia N9 – telefon, o który plotkowano od jakiegoś czasu, i który wreszcie ujrzał światło dzienne. N9, a raczej system MeeGo, w oparciu o który działa telefon, to owoc współpracy inżynierów Nokii i Intela (tak, tego samego Intela, z którym jakiś czas temu Nokia nagle się rozstała, by potem związać się z Microsoftem). Prace nad systemem trwały dwa lata. I jakie są ich efekty? Oto 9 wrażeń z krótkiego tete a tete z N9.

Trzy Kolory N9

1. Design – w skali szkolnej, jak dla mnie mocne 5 z plusem. N9 to proste linie, znane z wcześniejszych modeli rodziny N. Obudowę telefonu wykonano tym razem z odpornego, ale lekkiego poliwęglanu (np. w N7 było to aluminium). Poliwęglanu używa sie m.in. do produkcji kasków hokejowych oraz okien w samolotach, a w przypadku komórek jego zaletą – prócz wytrzymałości – jest to, że nie utrudnia przesyłania sygnału WiGi, Bluetoth czy GSM.
Komorka dobrze leży w dłoni, nie jest ani za lekka (nie lubię!), ani zbyt ciężka. Sprawia wrażenie solidnej. Komórka będzie dostępna w trzech wersjach kolorystycznych – czarnej, niebieskiej i różowej. Plus za kolory
2. Wyświetlacz – 3,9-calowy, AMOLEDowy ekran zajmuje niemal cały front urządzenia. Nokia sięgnęła po rozwiązanie znane z innych nowych komórek, a mianowicie „skleiła” szybkę wyświetlacza z matrycą, przez ikony widoczne na ekranie zdają się wychodzić na wierzch. Między matrycą, a szybką umieszczono warstwę polaryzacyjną, polepszającą widoczność obrazu. Z kolei dzięki zastosowaniu „gorylego szkła” (Gorilla glass), wyświetlacz ma być odporny na zarysowania (więc nie ma obaw przy noszeniu brylantowych kolczyków;-)
3. Dotykowość – w każdej komórce z dotykowym ekranem, ekran reaguje nieco inaczej, więc i tu (korzystając na codzień z iPhone 4) musiałam poświęcić chwile, by wyczuć N9. Potem było już bez problemu. A to ważne, bo N9 nie ma fizycznych przycisków (żadnych), i wszystko robi się tu dotykiem
4. Swipe – na tym ruchu, czyli przeciąganiu czy przesuwaniu palcem ma się opierać cała koncepcja obsługi N9. Gdy chcemy przestać korzystać z aplikacji, wystarczy „ściągnąć” ekran z otwarta apką poza ramy wyświetlacza. W tym momencie przejdzie ona do stanu zamrożenia.

Swipe'uj i zrzucaj


5. Pulpit aktywnych aplikacji – Wszystkie używane aplikacje/okna przeglądarki są dostępne na podglądzie, a co więcej – są w wtedy żywe i aktywne, gotowe do przywrócenia. System MeeGo ma sprawiać, że takie rozwiązanie ma ie obciążać zanadto 1 GHX procesora, a telefon nie będzie się mulić. Ale takie rzeczy to pokazuje dopiero życie, nie krótki test 🙂
6. Menu szczegółowe – podobne to tego z androida, kolorowe ikonki na czarnym tle. Jeśli chodzi o aplikacje, to na razie niewiele wiadomo (ale tez nie znana jest nawet dokładna data premiery N9). Ale Agry Birds, Facebook i Twitter są:-)
7. NFC – N9 wyposażono w rozwiązanie NFC, dzieki której można przesyłać pliki zdjęciowe lub parować komórkę z głośnikami bez konieczności używania WiFi, BT czy wreszcie kabla. Szkoda, ze w podobny sposób nie można przerzucać kontaktów lub synchronizować kalendarza. Mam wrażenie, ze zdjęcia jakie mamy na komórce z reguły chcemy wysłać komuś kto jest daleko, a nie dzielić się nimi z osobą na wyciągnięcie ręki.
8. Mapy – mała rzecz, a cieszy. Łatwa zmiana perspektywy w trybie map 3D dostarcza sporo zabawy.
9. …Ale – no właśnie. Przez całą prezentację, gdzieś z tyłu głowy tliła się obawa – czy z N9 i MeeGo nie będzie jak z modelem N900 – jedynym telefonem z systemem Maemo? Na ile korzystne będzie wchodzenie i zabawa w trzy różne platformy – Windows Phone, Symbiana i MeeGo?W tej chwili chyba trudno cokolwiek mówić, spekulować, przewidywać, bo nie znana jest nawet dokładna data premiery N9. Pierwsze opinie o nowym telefonie są dość pozytywne, zatem trzeba czekać teraz na to, co powie rynek.

Więcej o nowej Nokii N9 na specjalnej stronie

Written by Malgosia Minta

22/06/2011 at 9:53 pm

Lato wg Google

leave a comment »

Pierwszy dzień lata, to okazja zasługująca na Doodle’a, czyz nie?
Tym razem okolicznościowe obrazki stworzył Pan Takashi Murakami, znany m.in. z kolorowych wzorów torebek Louis Vuittona.
Enjoy

Written by Malgosia Minta

21/06/2011 at 7:57 am

Napisane w Bez kategorii

Tagged with , ,

Zmieniamy logo Google

with one comment

Yes, we can. Ale tylko na jeden dzień – 1 lipca. By uczcić początek prezydencji Polski w UE, Google Polska ogłosiło konkurs na specjalną wersję google’owego logo – czyli tzw. doodle’a dla Polski. Konkurs był skierowany do dzieci, których prace oceniano w dwóch kategoriach wiekowych. Zadaniem dzieci było stworzenie nowej wersji logo, która rozwijała by hasło konkursu: „Każdy wie, że w Polsce”
Jury konkursu (w jego składzie znaleźli się m.in. Tomek Bagiński i Marek Raczkowski) wybrało właśnie 10 finałowych prac, które teraz będą walczyć o uznanie internautów.
Wchodząc na stronę konkursu Doodle 4 Google można oddać głos na pracę, które podoba nam się najbardziej.
Zwycięski Doodle będzie tym, jaki będzie można zobaczyć 1 lipca na stronie Google.pl
Laureat konkursu otrzyma od Google stypendium na rozwój artystyczny w wysokości 15 000 zł , a dla swojej szkoły zdobędzie grant technologiczny w wysokości 25 000 zł. Pozostali finaliści dostaną sprzęt komputerowy.

Written by Malgosia Minta

13/06/2011 at 3:17 pm

Napisane w Bez kategorii

Tagged with , , ,

Muzeum Narodowe na Ekranie Komputera

with one comment

Przenoszenie zbiorów muzealnych do internetu nie jest niczym nowym. Niektóre placówki udostępniają wirtualnym zwiedzającym nie tylko same zdjęcia eksponatów, ale nawet trójwymiarowe modele sal, po których można się przechadzać tropem kursora.

Strona Główna Cyfrowego Muzeum Narodowego w Warszawie

Do grona uinternetowionych dołączyło właśnie Muzeum Narodowe w Warszawie, które na bazie stworzonego w poznianiu oprogramwania dMuseion przygotowało cyfrową bazę eksponatów. Na stronie Cyfrowego MNW zamieszczono ponad 1100 zdjęć eksponatów – grafik, obrazów, miedziorytów, ceramiki, rzeźb – a także prezentacje wybranych obiektów w 3D (posługując się kursorem, można obracać przedmiot i obejrzeć go z każdej strony).

Zamieszczona w intrenecie kolekcję można przeglądać wg. nazwisk autorów lub kolekcji

Każdy sfotografowany eksponat został opisany, a te dzieła, które z jakiegoś względu nas zainteresowały można dodawać do osobistej kolekcji (by ją stworzyć, trzeba się wpierw zalogować).

Jeden z eksponatów wraz z opisem

Prezentacja eksponatu w 3D

Jest narzędzie, pierwsze szlaki zostały przetarte, fajnie, gdyby dołączyły i inne muzea. Choć obejrzenie obrazu Boznańskiej w internecie nie zastąpi obcowania z płótnem na żywo, ale co szkodzi, by takie muzealne bazy danych udostępniać publiczności.

Written by Malgosia Minta

13/05/2011 at 2:50 pm