Minta Plays

Any sufficiently advanced technology is indistinguishable from magic. Arthur C. Clarke (1917 – 2008)

Archive for Lipiec 2009

Witaj w (hipotetycznym) Sklepie Microsoftu

leave a comment »

Nieco ponad tydzień temu Microsoft oficjalnie potwierdził, że już na jesieni tego roku otworzy swój pierwszy firmowy sklep. Zeby było śmieszniej, zgodnie z wypowiedzią COO firmy, salon potenata z Redmond zostanie otwarty w bezpośrednim sąsiedztwie iStore’u Apple’a. A jak będzie wyglądał?

Na stronach  Gizmodo pojawiły się właśnie wizualizacje sklepu przygotowane dla Microsoftu przez firmę brandingową Lippincott. Jak wynika z materiałów koncepcyjnych, sklep miałby być podzielony na kilka stref dedykowanych poszczególnym produktom, np. Windowsowi, Xboxowi 360, systemom multimedialnym oraz PC’tom. Wnętrze lokalu byłoby opasane interaktywną ścianą, na której wyświetlałyby się informacje o produktach i promocjach, a także harmonogram warsztatów i demonstracji urządzanych w sklepie. W razie jakichkolwiek pytań, klient móglby się zwrócić do specjalisty stojącym za Barem Odpowiedzi (ang. Answer Bar; patrz Genius Bar u Apple’a). Co więcej, prócz robienia zakupów i zdobywania nowych umiejętności, w sklepie można by nawet wyprawić swoje przyjęcie urodzinowe (oczywiście za dodatkową opłatą).

Oto kilka concept-obrazków, a więcej w  galerii Gizmodo.

Should You have any questions, hit the Answer Bar

The shop would be divided on few product specific zones

Interactive Wall would inform You about what's happening in the shop

Written by Malgosia Minta

25/07/2009 at 8:47 am

Napisane w Inne

Tagged with , , , , ,

O Znikających Książkach (i Przeprosinach, które nic nie znaczą)

leave a comment »

kindle1W ciągu ostatnich kilku dni gadżetem, który zdecydowanie cieszył się największym rozgłsoem był Kindle – czytni e-książek od firmy Amazon. Niestety, cały rozgłos nie był spowodowany niczym dobrym. W ubiegłym tygodniu niektórzy właściciele Kindle’i mogli neispodziewanie odkryć, że z ich urządzeń poznikały niektóre tytuły. Jednym z nich – co dorpawdy komiczne – był „1984” George’a Orwella. Czary? Błąd oprogramowania? Wirus? Nic z tych rzeczy. Jak się okazało, ksiązki poznikały za sprawą samego Amazona, który bez informowania użytkowników usunąl z pamięci iluś tysięcy Kindle’i wybrane książki. Amazon tłuamczył, iż było to spowodowane wycofaniem ze sprzedaży niektórych tytułów (jak tłumaczy potenat chodziło o pozycje, do wydawania których praw nie mieli wydawcy).  To, że właściciele Kindle’i z wgranymi pechowyni książkami kiedyś za nie zapłacili nie miało absolutnie znaczenia! Podążając torem rozumowania Amazona, rownie dobrze kurier z księgarni mógłby wparować nam do domu i pozabierać z półek kupione kiedyś książki (osobiście, za coś takiego zabiłabym kuriera jakimś cięższym tomem). Nic więc dizwnego, że w kilka sekund Amazon awansował na miano czarnego bohatera hitechowego światka. Moim zdaniem zupełnie słusznie.

UPDATE:
W czwartek, dzień po opublikowaniu wyników finansowych Amazona za II Q, na stronie potentata pojawił się list od samego Jeffa Bezosa, który przepraszał za zaistniałą sytuację swoich klientow. Bezos kajał się, że rozwiązanie przyjęte przez Amazona było „głupie, bezmyślne i boleśnie odbiegające od zasad” jakimi kieruje się Amazon. Dodał też, że blizna po tym bolesnym błędzie pomoże [Amazonowi] w podejmowaniu lepszych decyzji, takich, które bardziej pasują do misji firmy”. Tak wzruszające i pięknie, że aż chce się płakać, nieprawdaż? Jednak moim zdaniem takie przeprosiny nie na wiele się zdadzą.
Jeff Bezos, o którym swego czasu szeptano, że mógłby pretendować do miana drugiego Seve’a Jobsa (fajna, przyjazna ludziom firma, trendowy, innowacyjny gadżet), raczej nie zyskał zbytniej popularności, a wydane przez niego oświadczenie praktycznie jest bez znaczenia. By ludzie zapomnieli o tym jednym małym błędzie, i Amazon i Bezos będą się musieli nieco napracować.

Written by Malgosia Minta

24/07/2009 at 3:51 pm

Napisane w High Tech

Tagged with , , , , ,

40 lat temu…

leave a comment »

NASAMOONLANDING

OK, to nie będzie nadto zaskakujący post, ale wydaje mi się, że tego tematu nie można ot tak pominąć. Panie, Panowie, 40 lat temu stanęliśmy (a dokładnie zrobili to w naszym imieniu Neil Armstrong oraz Edwin Buzz Aldrin) na Księżycu. Koniec kropka.

Dzisiaj wiemy, że w całym wyścigu kosmicznym, a zwłaszcza w wyścigu na Srebrny Glob i misji Apollo 11 bardziej chodziło o popisywanie się  niż o same badania naukowe.Wielu uważa, że koszty związane z projektem były absolutnie niewspółmierne wysokie w porównaniu z zyskami o charakterze naukowym. Ba, niektórzy w ogóle nie uznają faktu, że wylądowaliśmy na Księżycu i uważają, że było to jedynie jedno wielkie przedstawienie, w którym maczali palce specjaliści od efektów specjalnych z NASA.

Moim zdaniem trudno oceniać, czy ta misja była czymś dobrym czy czymś złym. Czy miała sens lub nie. Osobiście nie postrzegam wyprawy Apollo 11 jako tryumfu ówczesnych technologii czy dowodu ludzkiego bohaterstwa i dowagi. Dla mnie cały program kosmiczny (ten dawny i te obecne) to kwintesencja jednej wybitnie ludzkiej cechy – ciekawskości. I moim zdaniem zaspokojenie tej ciekawskości to wystarczające uzasadnienie wszelkich  ludzkich kosmicznych pomysłów.

Dzisiaj, w okrągłą 40-stą rocznicę lądowania na Księżycu, w rocznicę chwili, gdy Aldrin i Armstrong starali się zatknąć niewdzięczną flagę w sypkim, księżycowym pyle, 13 astronautów unosi się gdzieś nad nami, na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ISS, cierpiąc z powodu zepsutej toalety oraz fruwającego wokół głowy jedzenia. Ciekawe, czy właśnie tak zwykli ludzie wyobrażali sobie przyszłość programu kosmicznego. Może oglądając transmisję z lądowania sądzili, że za 40 lat wakacje na orbicie będą zwyczajną formą spędzania letnich urlopów? A Księżyc stanie się nowym las Vegas – gigantyczną strefą bezcłową z kasynami i kapliczkami ślubnymi?
No cóż, jak się okazało, zdobywanie kosmosu poszło nam nieco oporniej, niż przypuszczano. Mimo wielkiego postępu techniki, latanie tam nadal stanowi wielkie wyzwanie i jest obarczone sporym ryzykiem.

Jednak, o ile w ogóle mogę się w tej kwestii wypowiadać, to moim zdaniem nadal powinniśmy próbować latać ku gwiazdom.  Dlaczego? Z tego powodu o którym wspominałam wcześniej – by udowodnić, że jesteśmy ludźmi, że jesteśmy ciekawi świata, który nas otacza, że chcemy docierać tam, gdzie wcześniej nikt nie zawitał i że lubimy marzyć. Nawet jeśli te marzenia są dość irracjonalne.

A na koniec – mały prezent urodzinowy od NASA.

PS

Chciałabym jeszcze bardzo przeprosić, że tak długo mnie tutaj nie było. Cóż, życie. Obiecuję jednak poprawę i pisać bardziej regularnie.</strong>

Written by Malgosia Minta

21/07/2009 at 6:22 pm

Napisane w Luźne myśli, Nauka

Tagged with , , , ,

Wszystkiego Najlepszego Walkmanie!

leave a comment »

Sto lat niech żyje nam!  Walkman – dziecko japońskich inżynierów obchodzi dzisiaj 30-ste urodziny. Choć dzisiaj ich miejsce zajęły iPody i empetrójki, to właśnie Walkamn dokonał prawdziwej muzycznej rewolucji na miarę wprowadzenia technologii nagrywania dźwięku. Dzięki temu wynalazkowi muzyka stała się prawdziwie MOBILNA i można ją było zabrać ze sobą wszędzie.

Pierwsze Walkmany wprowadzono na rynek 1 lipca 1979 roku. I stały się hitem . Do 1999 r. Sony świętowało ten dzień wprowadzeniem na rynek kolejnego, rocznicowego modelu. Jednak w 2004, w ćwierćwiecze sprzedaży wynalazku, zamiast kasetowego odtwarzacza na rynek trafiło urządzenie z twardym dyskiem.

Epoka Walkmana na kasety to lata 80-te. Wraz z nastaniem ostatniego dziesięciolecia XX wieku ich miejsce zaczęły zajmować discmany (to słowo również „należy” do Sony) czy odtwarzacze cyfrowe (np. niezbyt popularne Mini Disci). Dzisiaj urządzenia z wymiennymi nośnikami muzyki (nie licząc kart pamięci) to widok rzadki, jak Kabacki guziec. Jednak to, że mamy iphone’y, empetrójki wielkości pudełek zapałek czy wreszcie telefony mieszczące dziesiątki tysięcy piosenek zawdzięczamy właśnie Walkmanowi Sony.

A na deser – dwie reklamy. Starego dobrego Walkmana

i jego prapra….prawnuka. Enjoy the music!

Written by Malgosia Minta

01/07/2009 at 9:01 am

Napisane w High Tech, Internet, Życie

Tagged with , , , , ,