Minta Plays

Any sufficiently advanced technology is indistinguishable from magic. Arthur C. Clarke (1917 – 2008)

Archive for the ‘Nauka’ Category

Discovery, witaj w domu. Na zawsze

with one comment

Dzisiaj prom Discovery, najstarszy wahadłowiec we flocie NASA, wrócił na ziemię. Już na stałe.
27-letni Discovery (jesteśmy równolatkami) odbył w swojej karierze 39 misji.
Podczas jednej z nich wyniósł na orbitę teleskop kosmiczny Hubble’a, (bez niego chyba nie wiedzielibyśmy, że kosmos jest takim ładnym miejscem:-). Innym razem zawiózł na orbitę 77-letniego wówczas ex-astronautę Johna Glenna, czyniąc go tym samym najstarszym człowiekiem w kosmosie.
Dwukrotnie to właśnie Discovery był wybierany jako statek, którym wznawiano loty w kosmos – po katastrofie Challengera i potem, w 2003 r. po tragicznym wypadku promu Columbia.

Wahadłoweic Discovery

A teraz Discovery wraca do domu. Oczywiście, nie trafi na złom, ale do muzeum wybranego przez NASA. Potem podobny los czeka kolejne maszyny.
Czemu o tym piszę? Przez sentyment. Będą dzieckiem marzyłam, by choć raz polecieć na orbitę, i nie wiem czemu, właśnie na pokładzie Discovery. tak, jak bałam się pierwszego lotu samolotem (dzisiaj je uwielbiam), tak w lotach w kosmos nie widziałam nic niebezpiecznego, czy ryzykownego. Oczywiście, historia pokazała, że ryzyko jest i to całkiem spore. Czasem z tak błahych powodów jak zawór czy poszycie.
Zgodnie z rozpiską NASA , zostały jeszcze dwie misje wahadłowców. Dwa starty, dwa lądowania, miejmy nadzieje, bez niepotrzebnych niespodzianek i opóźnień.

Ostatnie lądowanie Discovery 9.03.2011

Ostatnie lądowanie Discovery 9.03.2011

Ostatnie lądowanie Discovery 9.03.2011

Written by Malgosia Minta

09/03/2011 at 5:03 pm

Napisane w Nauka

Tagged with , , , ,

TED Global 2010 – Relacje Z

with one comment

Oto linki do relacji z TED Global 2010, które ukazywały się na portalu Wprost24

Zaraz się zacznie...:-)

TED Global 2010 – Dzień 1

TED Global 2010 – Dzień 2

Written by Malgosia Minta

21/07/2010 at 9:02 am

Napisane w Inne, Luźne myśli, Nauka

Tagged with , ,

Warto Mieć Marzenia: Solar Impulse i Bertrand Piccard

leave a comment »

A gdyby tak spróbować odbyć nocny lot samolotem zasilanym…słońcem? Na taki, pozornie szalony pomysł wpadł dr Bertrand Piccard, szwajcarski psychiatra i baloniarz. W 1999 r. Piccard wraz Brianem Jones’em jako pierwsi z sukcesem odbyli lot balonem dookoła ziemi, nie robiąc przy tym ani jednek przystanku. w 2004 r. Piccard ogłosił, że chce oblecieć świat samolotem zasilanym słońcem. I nad realizacją tego marzenia pracował przez ostatnie sześć lat. W kwietniu jego samolot o rozpiętości skrzydeł takiej, jaką ma Boeing 747 oraz wadze małego samochodu pomyślnie odbył półtoragodzinny lot. To był jednak tylko wstęp do kolejnej wielkiej próby Solar Impulse, która zakończyła się sukcesem wczoraj (8 lipca). Zasilany 12 tysiącami paneli słonecznych samolot odbył 26 godzinny lot, unosząc się w powietrzu nawet po zapadnięciu zmroku. Pilotowany przez 56-letniego bylego szwajcarskiego pilota-oblatywacza, André Borschbera samolot, wzbił się na wysokość ok. 8,5 tys. metrów nad poziomem morza i poruszał się ze średnią prędkością blisko 42 km na godzinę. Podczas swojego nocnego lotu Borschber musiał znieść chłód, ścisk małego kadłuba oraz turbulencje. Ale dał radę. A samolot, który nie zużył pdoczas lotu ani kropli paliwa – też.
“Bravo André! właśnie udowodniłeś, że to, o czym amrzylem od 11 lat, jest możliwe” – wykrzyknął Piccard, pomysłodawca porjektu w chwili, gdy Solar Impulse HB-SIA dotknął ziemi.
A tutaj niezwykle inspirujące wystąpienie Bertranda, jakie wygłosił podczas konferencji TED.

Written by Malgosia Minta

09/07/2010 at 5:31 pm

Sony i rolowany ekran

leave a comment »

Nieco w nawiązaniu do poprzedniego postu dotyczącego koncepcji komputera Sony na 2020 rok. Jak poinformowała akurat dzisiaj firma Sony, jutro jej inżynierowie zaprezentują prototyp zwijalnego (!!!) ekranu OLED. Nawet, gdy arkusz ekranu jest nawijany na rolkę, może on odtwarzać film video. IMHO SUPER!

Rollable OLED display by Sony

4-calowy ekran jest w stanie wyświetlać obraz o rozdzielczości 432 na 240 pikseli. Wynalazek zostanie zaprezentowany jutro podczas Międzynarodowego Sympozjum SID (Society for Information Display) 2010 w Seattle.

Tutaj można przeczytać pełną informację prasową poświęconą wynalazkowi.

Written by Malgosia Minta

26/05/2010 at 9:08 pm

Napisane w gadżety, Nauka

Tagged with ,

Sztuczne życie raz!

leave a comment »

No i Craig Venter dopiął swego. Przynajmniej tak wynika z publikacji w piątkowym science. Po 15 latach prac naukowcom udało się stworzyć coś, co zakrawa na miano syntetycznego życia. Badacze wpierw stworzyli genom bakterii (dokładnie Mycoplasmy mycoides) z wcześniej zsyntetyzowanych kawałków, a następnie umieścili go w „opakowaniu” z wypatroszonej bakterii pokrewnego gatunku – Mycoplasma capricolum. Tak powstały twór zachowywał się jak M. mycoides – produkował charakterystyczne białka oraz podlegał podziałom.
Jak proponują autorzy pracy, tego rodzaju syntetyczne bakterie mogłyby się przydać np. do produkcji środków chemicznych, leków, paliwa czy wreszcie można by je wykorzystywać do niwelowania substancji szkodliwych dla środowiska.
Czy plany naukowców się powiodą? We’ll see (choć patrząc na biografię Ventera, to ów człowiek raczej konsekwentnie realizuje swoje plany)

Więcej o dokonaniu można poczytać np. w artykule Piotra Kościelniaka z Rzeczpospolitej.

Written by Malgosia Minta

22/05/2010 at 2:09 pm

Nowa Era Ładowania

leave a comment »

Pamiętacie ogniwa paliwowe (fuel cell)? Miały one zrewolucjonizować sposób, w jaki ładujemy gadżety – począwszy od komórek, przez komputery a na samochodach skończywszy. Do tej pory jednak firmy prezentowały jedynie prototypy takich rozwiązań. Aż do dzisiaj. A właściwie do 29 października, kiedy to na rynku zadebiutuje pierwsze komercyjne ogniwo paliwowe Toshiby, przeznaczone do ładowania małych gadżetów.
Wynalazek o nazwie Dynario przypomina małe metalowe pudełko z kabelkiem mini-USB, za pomocą którego podłącza się „ładowarkę” do martwego gadżetu. By wygenerować potrzebną energię, wystarczy wlać do Dynario 14 ml alkoholu metylowego i odczekać kilkadziesiąt sekund, po których będzie można zacząć ładować komórkę czy odtwarzacz mp3. Jak podaje Toshiba, jeden metanolowy zastrzyk wystarczy na naładowanie dwóch telefonów
Dynario będzie można kupić za ok. 330 dolarów. Zestaw pięciu 50 ml buteleczek „paliwa” to wydatek 34 dolarów. W pierwszym rzucie na rynek trafi tylko 3 tys. sztuk produktu. Jeśli Dynario spodoba się w Japonii, wówczas firma może się zdecydować na jego sprzedaż za granicą.

Toshiba Dynario

Toshiba Dynario

Written by Malgosia Minta

23/10/2009 at 8:57 am

Napisane w High Tech, Inne, Nauka

Zaadoptuj Gwiazdę i Dlaczego Kupiłam Działkę na Księżycu

leave a comment »

Kep1g-749396Marzy ci się gwiazdka z nieba? Nic prostszego! Dzięki nietypowemu pomysłowi grupy astronomów (pisze o nim New Scientist) każdy może sobie teraz co prawda nie kupić, ale zaadoptować najprawdziwszą gwiazdę. Celem akcji Pale Blue Dot (nazwa pochodzi od określenia, jakim nazywał Ziemię Carl Sagan) jest zebranie pieniędzy, które pozwolą na analizę danych zbieranych podczas  Misji Kepler. By pomóc astronomom, wystarczy wpłacić na konto organizacji prowadzącej akcję 10 dolarów. Za tą kwotę otrzymamy prawo do wybrania jednej spośród 100 000 gwiazd i zatknięcia na niej flagi z własnym imieniem i nazwiskiem ( oczekujące na adopcję oraz już przygarnięte obiekty można oglądać na Google Sky ). Jeśli naukowcy dokonają jakiegoś odkrycia związanego z naszą gwiazdą, natychmiast zostaniemy o tym poinformowani.

No i co sądzicie o takim projkecie? Moim zdaniem jest po prostu super. Po pierwsze, uiszczając naprawdę symboliczną opłatę można pomóc naukowcom, którzy wiedzą, co robią i w dodatku robią coś ważnego. Po drugie – czy to po prostu nie jest mega fajne zaadoptować sobie gwiazdę? Ja naprawdę nie miałabym nic przeciwko przygarnięciu dwóch czy trzech kosmicznych pupili.

Z tego samego powodu – dla czysto dziecięcej uciechy swego czasu kupiłam…działkę na Księżycu. No, tak właściwie to, co otrzymałam to certyfikat potwierdzający moje prawa włąsności do parceli wielkóści boiska do piłki nożnej. OK, móżecie nazwać mnie pokręconym geekiem lub ofiarą zbyt częstego oglądanai Gwiezdnych Wojen we wczesnym dzieciństwie. Ale wiecie co, ja naprawdę się cieszę, że mam na srebrnym globie swój kawałek podłogi. Jak życie na Ziemi stanie się naprawdę nie do zniesienia, przynajmniej będę miała gdzie uciec 😉

Written by Malgosia Minta

18/08/2009 at 7:01 pm

Napisane w Nauka

Tagged with , , ,

40 lat temu…

leave a comment »

NASAMOONLANDING

OK, to nie będzie nadto zaskakujący post, ale wydaje mi się, że tego tematu nie można ot tak pominąć. Panie, Panowie, 40 lat temu stanęliśmy (a dokładnie zrobili to w naszym imieniu Neil Armstrong oraz Edwin Buzz Aldrin) na Księżycu. Koniec kropka.

Dzisiaj wiemy, że w całym wyścigu kosmicznym, a zwłaszcza w wyścigu na Srebrny Glob i misji Apollo 11 bardziej chodziło o popisywanie się  niż o same badania naukowe.Wielu uważa, że koszty związane z projektem były absolutnie niewspółmierne wysokie w porównaniu z zyskami o charakterze naukowym. Ba, niektórzy w ogóle nie uznają faktu, że wylądowaliśmy na Księżycu i uważają, że było to jedynie jedno wielkie przedstawienie, w którym maczali palce specjaliści od efektów specjalnych z NASA.

Moim zdaniem trudno oceniać, czy ta misja była czymś dobrym czy czymś złym. Czy miała sens lub nie. Osobiście nie postrzegam wyprawy Apollo 11 jako tryumfu ówczesnych technologii czy dowodu ludzkiego bohaterstwa i dowagi. Dla mnie cały program kosmiczny (ten dawny i te obecne) to kwintesencja jednej wybitnie ludzkiej cechy – ciekawskości. I moim zdaniem zaspokojenie tej ciekawskości to wystarczające uzasadnienie wszelkich  ludzkich kosmicznych pomysłów.

Dzisiaj, w okrągłą 40-stą rocznicę lądowania na Księżycu, w rocznicę chwili, gdy Aldrin i Armstrong starali się zatknąć niewdzięczną flagę w sypkim, księżycowym pyle, 13 astronautów unosi się gdzieś nad nami, na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ISS, cierpiąc z powodu zepsutej toalety oraz fruwającego wokół głowy jedzenia. Ciekawe, czy właśnie tak zwykli ludzie wyobrażali sobie przyszłość programu kosmicznego. Może oglądając transmisję z lądowania sądzili, że za 40 lat wakacje na orbicie będą zwyczajną formą spędzania letnich urlopów? A Księżyc stanie się nowym las Vegas – gigantyczną strefą bezcłową z kasynami i kapliczkami ślubnymi?
No cóż, jak się okazało, zdobywanie kosmosu poszło nam nieco oporniej, niż przypuszczano. Mimo wielkiego postępu techniki, latanie tam nadal stanowi wielkie wyzwanie i jest obarczone sporym ryzykiem.

Jednak, o ile w ogóle mogę się w tej kwestii wypowiadać, to moim zdaniem nadal powinniśmy próbować latać ku gwiazdom.  Dlaczego? Z tego powodu o którym wspominałam wcześniej – by udowodnić, że jesteśmy ludźmi, że jesteśmy ciekawi świata, który nas otacza, że chcemy docierać tam, gdzie wcześniej nikt nie zawitał i że lubimy marzyć. Nawet jeśli te marzenia są dość irracjonalne.

A na koniec – mały prezent urodzinowy od NASA.

PS

Chciałabym jeszcze bardzo przeprosić, że tak długo mnie tutaj nie było. Cóż, życie. Obiecuję jednak poprawę i pisać bardziej regularnie.</strong>

Written by Malgosia Minta

21/07/2009 at 6:22 pm

Napisane w Luźne myśli, Nauka

Tagged with , , , ,

Weź udział w pierwszym twitterowym eksperymencie naukowym

leave a comment »

Obrazek 87Twitter jako narzędzie eksperymentalne?
Dlaczego nie!
Dzisiaj Richard Wiseman ogłosił na swoim blogu oficjalny start pierwszego w historii naukowego eksperymentu przeprowadzanego na Twitterze. W dużym skrócie – doświadczenie Wisemana ma sprawdzić, czy ludzie są zdolni do wyczuwania miejsca czyjegoś pobytu.Każdego dnia o 3 popołudniu czasu londyńskiego, Richard będzie wysyłał tweeta z niewiadomego miejsca. Zadaniem followerów będzie przesłanie danych dotyczących lokalizacji Richarda.
Richard pisze:” Jeśli większość osób wybierze odpowiednie miejsce, wówczas dana próba zosatnie uznana za trafioną. Próby odbędą się o 3 we wtorek, środę, czwartek i piątek w tym tygodniu. Trzy lub więcej trafione próby z czterech będą wskazywać na istnienie pozazmysłowej percepcji”.

By eksperyment wypalił, Richard potrzebuje wielu uczestników. By wziąć udział w doświadczeniu, wystarczy dołączyć do Richarda na Twitterze: https://twitter.com/RichardWiseman

Written by Malgosia Minta

01/06/2009 at 11:15 am

Napisane w Internet, Nauka

Tagged with , , , ,