Minta Plays

Any sufficiently advanced technology is indistinguishable from magic. Arthur C. Clarke (1917 – 2008)

Posts Tagged ‘apple

Nowa Wspaniała „Jeszcze Jedna Rzecz”?

3 Komentarze

Nikt go jeszcze nie widział, nikt nie potwierdził jego istnienia, a od kilku dobrych dni jest bohaterem większości informacji z sekcji hi-tech. Mowa oczywiście o domniemanym tablecie Apple’a. Domniemany, bo – jak wspomniałam – póki co gadżet istnieje tylko w sferze domysłów i marzeń fanów Steve’a Jobsa Apple’a. Zgodnie z krążącymi pogłoskami, urządzenie miałoby być skrzyżowaniem netbooka z iPhone’m – miałoby ono służyć głównie do przeglądania internetu lub odtwarzania multimediów, a obsługiwałoby się je przy pomocy dotykowego ekranu o przekątnej 9/1011/12 cali (co plotka, to inna liczba). Podobnie jak w przypadku iPoda Touch czy iPhone’a, użytkownik miałby podobno możliwość wgrywania na urządzenie aplikacji kupowanych na AppStorze a także prenumerowania i czytania elektronicznych wydań gazet na ekranie urządzenia.
W plotkach mówi się nawet o potencjalnej nazwie potencjalnie istniejącego wynalazku (najczęściej pojawia się nazwa iSlate, czyli iŁupek) oraz dacie jego premiery (26 stycznia, a więc już zaraz:-).

Tak niektórzy wyobrażają sobie (oczywiście domniemany) tablet Apple'a

Pozostaje tylko jedno „ale” – czy w tych plotkach jest choć ziarnko prawdy? Tu na dwoje babka wróżyła . W najróżniejszych tekstach padają sformułowania typu „źródła zbliżone do dostawcy/producenta”, „osoba z wewnątrz” , „pracownik partnera biznesowego firmy”. Jednak bliskie nie oznacza od razu, że mówiące prawdę.
Faktem jednak jest, iż przed dwoma laty, tuż przed premierą telefonu iPhone’a gadżetowa blogosfera podobnie wrzała od plotek i domysłów. I jak pokazała historia, coś faktycznie była na rzeczy. Inna sprawa że już dawno Wujek Jobs nic nowego, tak naprawdę nowego i innowacyjnego, nam nie pokazał i pewnie nie ja jedna czekam na niespodziewaną prezentację jakiejś ciekawostki na miarę iPhone’a czy MacBooka Air. Cokolwiek by o tych gadżetach nie mówić (a że wcale nie pierwsze w swej klasie, a że zbyt drogie czy wreszcie słabe jeśli chodzi o specyfikację) to narobiły one sporo szumu w technologicznym światku i wyznaczyły nowe mody produktowe. Np. choć iPhone nie był pierwszym telefonem z dotykowym ekranem, to właśnie dzięki niemu tak wiele ludzi w tak szybkim czasie przerzuciło się z klikania w klawiaturę na mazanie palcem po ekranie. Z kolei Air nie jest ani tani, ani super-hiper jeśli schodzi o swoje wnętrzności, to pokazał, że przenośne komputery powinny być małe, lekkie i …małe, ale nadal ergonomiczne jeśli chodzi o ich używanie. Być może teraz Steve Jobs planuje pokazać, jak powinno wyglądać urządzenie do korzystania z internetu w ruchu. Warto dodać, że podejść do gadżetu pt tablet było w historii już kilka (ma je na koncie nawet gigant z Cupertino), jednak jak do tej pory kończyły się one porażkami. Głównie – moim zdaniem – z powodu gabarytów i ergonomii użytkowania tych urządzeń. Inna sprawa to dojrzałość użytkowników do takiego, a nie innego rozwiązania. Dzisiaj, z wszędobylskimi dotykowymi komórkami, touchpadami czy wreszcie dotykowymi interfejsami zaimplementowanymi w Windowsa 7 jesteśmy już przyzwyczajeni, że zamiast myszki czy klawiatury można poradzić sobie własnymi palcami. Może więc po prostu wcześniej było na wprowadzanie tabletów zbyt wcześnie?
Innym argumentem przemawiającym za prawdziwością plotek o tablecie Apple’a jest to, iż gigant z Cupertino nie dał żadnej odpowiedzi na Kindle’a Amazona. Czyżby Jobsa w ogóle nie interesowały e-książki oraz elektroniczna przyszłość gazet? Jakoś nie chce mi się wierzyć. Ale znowu – choć Kindle jest na rynku od jakiegoś czasu to dopiero pod koniec tego roku w sektorze e-booków i czytników zaczęło się dziać coś naprawdę ciekawego, a sam gadżet Kindle’a doczekał się kilku konkurentów. Zatem znowu – może wcześniej było za wcześnie?
Czy „już” jest już ? Moim zdaniem chyba powoli rynek/ludzie chyba już powoli dojrzewają do taiego pomysłu – i to nie tylko na zasadzie ciekawostki, o ktorej fajnie mowić, ale którą możnaby mieć w torbie. Ja sama byłabym skłonna nosić w torbie taki tablet zamiast swojego Aira i różowiastego Readera (pod warunkiem, że tablet miałby modem 3G lub USB do podpięcia Blueconnecta, WIFI, wyświetlaną klawiaturę QWERTY i baterię, która jest w stanie popracować z 5-6 godzin). Jak uważa Apple, okaże się – być może – 26 stycznia.

PS. Więcej o tabletach (nie tylko Apple’a) w dzisiejszej „Rzeczpospolitej” w artykule Piotra Kościelniaka

Written by Malgosia Minta

29/12/2009 at 9:48 pm

Napisane w High Tech

Tagged with , ,

Mega Zabawa (i Mikro Potyczki) z iPodem Nano

leave a comment »

OK, iPod Nano wyjściowo nie miałby problemów, by zjednać sobie moją sympatię – jest mały, acz ergonomiczny, dość pojemny,  by pomieścić sensową ilośc muzyki no i jest po prostu ładny (jego ładność objawia się oczywiście w wielu kolorach, m.in. soczystej zieleni oraz różowym 🙂 Ale czy Nano z kamerką jest faktycznie tak dużo ciekawszy od swojego poprzednika tej funkcji pozbawionego? Po kilku dniach spędzonych z Nano w kieszeni powiem tak –  choć kamerka na pwno nie jest czymś niezbędnym w odtwarzaczu  muzycznym, to jest miłym bonusem, którym może dostraczyć nam dodatkowej porcji funu.

iPod Nano w Wersji Bardzo Różowej

iPod Nano w Wersji Bardzo Różowej

Przyznaje sie bez bicia, że choć Apple słynie z prostoty obsługi i nawet przy pierwszym spotkaniu  jabłkowym gadżetem z reguły można znaleźć i uruchomić pożądaną funkcję, tak w przypadku kamerki

Kamerka Nano (umieszczona w najbardziej niespodziewanym miejscu, jakie tylko możnaby wymyślić)

Kamerka Nano (umieszczona w najbardziej niespodziewanym miejscu, jakie tylko możnaby wymyślić)

miałam – tak, ja, nazywana makową panienką 😉 – nieco kłopotów. A to dlatego, że kamerka Nano jest umieszczona w dziwacznym, zupełnie niespodziewanym miejscu u dołu obudowy, a nie jak w przypadku telefonów komórkowych – u góry, po przeciwległej stronie ekranu. Tak więc chccąc coś nagrać przy użyciu Nano odruchowo chwytałam go wpionie, ekranem do góry i…skutecznie zasłaniałam obiektyw kamerki palcami. Taaaaak, minęło trochę czasu nim wypracowałam sobie sensowny sposób chwytania Nano tak, by móć wygodnie włączać i pauzować nagarnie, nic nie zasłaniać no i go nie upuszczać.
Po wstępnych nieporozumieniach oraz potyczkach, (czyli po 4-5 niezbyt udanych, a przynajmniej niewygodnie realizowanych nagraniach) umiałam już Nano kiełznać. No i wtedy zabawa się zaczęla. uruchamianie kamerki jest banalne – wszstsko robi się środkową częścią kółka. A gdy dłużej się te mniejsze kółeczko przytrzyma, wówczas zabawa zaczyna się na dobre, bo w ten sposób móżna uruchomić opcję filtórw nakładanych w czasie rzeczywistym n nasze nagranie. Filtórw tych jest 15 , m.in.sepia, rozmycie, odbicie lustrzane czy…cyborg. Poniżej kilka próbek. Filmiki z Nano są niezbyt dobrej jakości, ale w sam raz by wrzucić je na YouTube’a czy na Facebooka (korzystając z MacOS filmy można ściągnąć na komputer przez iPhoto).
Reasumując – mimo początkowych zgrzytów (raczej Nano-zgrzytów) i o ile wyrobi się w sobie nawyk wyciągania nanow idząc coś ciekawego, wówczas  kamerka w Nano naprawdę zaczyna mieć rację bytu i dostarcza radości. Mi przynajmniej dostarczyła 🙂



Written by Malgosia Minta

10/10/2009 at 8:38 am

Napisane w Bez kategorii

Tagged with , , ,

Dwa Miliardy Rozbite

leave a comment »

Wzorem Ulicy Sezaomkowej powinnam zacząć tak: „Dzisiejszy post sponsoruje liczba dwa miliardy”. Właśnie tyle (a nawet więcej) pobrań aplikacji odnotował już internetowy sklep z programami na iPhone’a i iPoda Toush – AppStore. Jak poinformował dzisiaj Apple, w ofercie sklepiku znajduje się ponad 85 000 pozycji (ponad 21 tysięcy z nich to gry). Potencjalne grono AppStore’a liczy sobie 50 mln osób – tyle ludzi kupiło już iPhone’y lub iPody Touch. Na deser liczba 125 000 – tylu developerów bierze udział w programie iPhone Developer Program.

A ofercie sklepu AppStore jest ponad 85 tysięcy pozycji

A ofercie sklepu AppStore jest ponad 85 tysięcy pozycji

Ktoś kiedyś policzył, że większość aplikacji na iPhone’a jest uruchamianych tylko raz – w dniu pobrania . A potem leży odłogiem w pamięci urządzenia. Z drugiej strony często wręcz śmiesznie proste programy stają się bestsellerami i tygodniami nie schodzą z list przebojów AppStore’a  (np. Koi Pond, czyli wirtualne jeziorko ze złotymi rybkami).

W praktyce chyba każdy – zapalony gracz, miłośnik audiobooków, amator fotografii, smakosz, fan fitnessu czy mistrz sudoku – znajdzie tu coś dla siebie. Tak jak iTunes Store zadecydowało (między innymi) o sukcesie iPodów, tak AppStore ucznił z apple’owskiej komórki sprzedażowy hit. Choć wszyscy liczący producenci starają się nadgonić Apple’a i otwierają własne markety z programami (Android Market, sklep Nokii, Palma czy Winowsa) to chyba wszyscy muszą mieć dzisiaj niezbyt wesołe miny i czuć się nieco z tyłu.

AppStore

AppStore

Written by Malgosia Minta

28/09/2009 at 2:37 pm

Napisane w High Tech

Tagged with , , , , ,

Co Spadło z Jabłonki?

leave a comment »

It's only rock and roll, but we like it :-)

It's only rock and roll, but we like it 🙂

No i jesteśmy po evencie Apple’a. Jak zwykle, częśc plotek buzujących w blogosferze przez kilka ostatnich dni okazała się prawdziwa, a część  – nie.
Jak oczekiwano, pokazano nowe iPody. A więc, w kolejnóści: iPoda Touch – bez kamerki (jak spekulowano), ale za to z naprawdę duuużą pamięcią, bo aż 64 GB. Apple lansuje Toucha jako świetne urządzenia do grania, które mogłyby konkurować z PSP. Grałam na Touchu i wiem, że naprawdę urządzenie daje radę.

Po drugie – Nowe Nano. Te już z wyczekiwaną kamerką zdolną kręcić filmiki o rozdzielczości 640×480, wbudowane radio FM, krokomierz, nieco wikęszy ekran (2,2 cala, wcześniej 2 cale) i nadal są  piękne i kolorowe…Tu pewnie wychodzi na wierzch moja dziewczyńskość, ale naprawdę wybór koloru Nano byłby dla mnie nie lada dylematem. Czarny bardzo elegancki, niebieski..no po prostu wakacje nad morzem, i ten róż….. (choć, jak zauważył drogi TŚ, skoro kobiety mogą posiadać zyliony torebek, to ja nie widzę przeciwskazań dla posiadaniu kilku nano – pod kolor do różnych sukienek, butów… 🙂 Do wyboru wersja z pamięcią 6 i 8 GB.

IPod Nano

IPod Nano

W Szufelkach nowością jest adapter umożliwiający korzystanie z  nie -appleowskich słuchawek oraz wprowadzenie nowych kolorow urządzeń (plus wersja „limited edition” w obudowie z polerowanej stali)

IPod Shuffle

IPod Shuffle

Jeśli chodzi o iPody Classic, tu pdokręcono ino pojemność pamięci (ze 120 na 160 GB).

Do kompletu do nowych iPodów zaprezentowano także nowe iTunes (numer 9). Nowością w apple’owskim sklepie jest wprowadzenie autorskiego formatu albumów, zawierających nei tylko utwory, ale także teksty piosenek, zdjęcia oraz inne multimedialne dodatki. NIE doczekano się jednak wczoraj premiery utworów the Beatles w iTunes Store. Niepocieszonym z tego powodu przypominam, że również wczoraj  swoją premierę miał nowy box zawierający cyfrowo zremasterowane utwory kultowej  grupy. Ponadto swoją premierę miała  nowa część bestsellerowej gry Rock Band, dzięki której można się wcielić w McCartneya lub Lennona. Więc – nie jest aż tak źle, prawda?

Clu wczorajszej konferencji nie był jednak żaden iPod, ale Steve Jobs. Tak, sam Wielebny we własnej postaci. Niestety, widać, że zmęczony chorobą. Get well, Steve. And bring us some new „one more things” :-)!

Steve Jobs we własnej osobie

Steve Jobs we własnej osobie

Written by Malgosia Minta

10/09/2009 at 8:24 am

Gadżetowa Środa

leave a comment »

Dziś 9.09.09 – dość magiczna data. nic więc dziwnego, że producenci gadżetow obmyślili ją sobie za datę premiery nowych gadżetów. Chyba najbardziej wyczekiwanym eventem jest keynote Apple’a (pewnie nowe iPody oraz Beattlesi na iTunes – ale z Applem to nigdy nic nie wiadomo ;-), ale rócz tego „w kalendarzu: mamy dwa bardziej lokalne eventy – konferencję prasową duetu Asus-Garmin oraz Lenovo.
Ale – jeszcze za oceanem –  jako pierwszy z prezentacją nowinek wystartował Palm, który pokazał światu Pixi – małego smartfone’a, którego można nazwać mniejszym bratem Palma Pre – modelu, który ma przywrócić firmie  jako taką pozycję w branży. Pixi jest skierowany do młodszego odbiorcy, posiada ten sam system operacyjny, co Pre (Palm WebOS) oraz większość funkcji, którymi może się pochwalić starszy brat. To, co go przede wszystkim odróżnia to klawiatura znajdująca się na wierzchu urządzenia (w Pre jest ukryta pod dotykowym ekranem). Pixi ma zadebiutować w okolicach świąt. Już wcześniej chętni na telefony Pre (oczywiście mowimy o mieszkańcach USA) będą mogli kupić Pre po obniżonej cenie , tj za 149 dol przy dwuletnim kontrakcie z operatorem.

Palm Pixi

Palm Pixi

Written by Malgosia Minta

09/09/2009 at 8:09 am

Napisane w High Tech

Tagged with , , , , , ,

Witaj w (hipotetycznym) Sklepie Microsoftu

leave a comment »

Nieco ponad tydzień temu Microsoft oficjalnie potwierdził, że już na jesieni tego roku otworzy swój pierwszy firmowy sklep. Zeby było śmieszniej, zgodnie z wypowiedzią COO firmy, salon potenata z Redmond zostanie otwarty w bezpośrednim sąsiedztwie iStore’u Apple’a. A jak będzie wyglądał?

Na stronach  Gizmodo pojawiły się właśnie wizualizacje sklepu przygotowane dla Microsoftu przez firmę brandingową Lippincott. Jak wynika z materiałów koncepcyjnych, sklep miałby być podzielony na kilka stref dedykowanych poszczególnym produktom, np. Windowsowi, Xboxowi 360, systemom multimedialnym oraz PC’tom. Wnętrze lokalu byłoby opasane interaktywną ścianą, na której wyświetlałyby się informacje o produktach i promocjach, a także harmonogram warsztatów i demonstracji urządzanych w sklepie. W razie jakichkolwiek pytań, klient móglby się zwrócić do specjalisty stojącym za Barem Odpowiedzi (ang. Answer Bar; patrz Genius Bar u Apple’a). Co więcej, prócz robienia zakupów i zdobywania nowych umiejętności, w sklepie można by nawet wyprawić swoje przyjęcie urodzinowe (oczywiście za dodatkową opłatą).

Oto kilka concept-obrazków, a więcej w  galerii Gizmodo.

Should You have any questions, hit the Answer Bar

The shop would be divided on few product specific zones

Interactive Wall would inform You about what's happening in the shop

Written by Malgosia Minta

25/07/2009 at 8:47 am

Napisane w Inne

Tagged with , , , , ,

Wszystkiego Najlepszego Walkmanie!

leave a comment »

Sto lat niech żyje nam!  Walkman – dziecko japońskich inżynierów obchodzi dzisiaj 30-ste urodziny. Choć dzisiaj ich miejsce zajęły iPody i empetrójki, to właśnie Walkamn dokonał prawdziwej muzycznej rewolucji na miarę wprowadzenia technologii nagrywania dźwięku. Dzięki temu wynalazkowi muzyka stała się prawdziwie MOBILNA i można ją było zabrać ze sobą wszędzie.

Pierwsze Walkmany wprowadzono na rynek 1 lipca 1979 roku. I stały się hitem . Do 1999 r. Sony świętowało ten dzień wprowadzeniem na rynek kolejnego, rocznicowego modelu. Jednak w 2004, w ćwierćwiecze sprzedaży wynalazku, zamiast kasetowego odtwarzacza na rynek trafiło urządzenie z twardym dyskiem.

Epoka Walkmana na kasety to lata 80-te. Wraz z nastaniem ostatniego dziesięciolecia XX wieku ich miejsce zaczęły zajmować discmany (to słowo również „należy” do Sony) czy odtwarzacze cyfrowe (np. niezbyt popularne Mini Disci). Dzisiaj urządzenia z wymiennymi nośnikami muzyki (nie licząc kart pamięci) to widok rzadki, jak Kabacki guziec. Jednak to, że mamy iphone’y, empetrójki wielkości pudełek zapałek czy wreszcie telefony mieszczące dziesiątki tysięcy piosenek zawdzięczamy właśnie Walkmanowi Sony.

A na deser – dwie reklamy. Starego dobrego Walkmana

i jego prapra….prawnuka. Enjoy the music!

Written by Malgosia Minta

01/07/2009 at 9:01 am

Napisane w High Tech, Internet, Życie

Tagged with , , , , ,

Co pokazał (a czego nie) Apple

leave a comment »

iphone3gJeśli wcześniej się do tego nie przyznawałam, to robię to teraz: jestem makową dziewczynką – tego posta piszę na Airze, a obok leży posłusznie iPhone. Dlatego naprawdę bardzo czekałam an to, co zostanie pokazane przez Apple’a podczas prezentacji na WWDC.  Niestety, jakiś super-przełomowych rzeczy nie pokazano.

Oto krótkie podsumowanie.

Nowy iPhone
Posiada wszystko to, o czym informowały plotki: wbudowany kompas, większą pamięć (32 GB), lepszy aparat fotograficzny (3,2 mpx), a także funkcje nagrywania dźwięku, filmów wideo, wysyłania MMSów. Nazywa się to to 3 GS, „S” ma oznaczać „szybkość”. Bo i faktycznie 3GS umożliwia szybsze korzystanie z internetu. Jeśli chodzi o deign, to tutaj niestety nie doczekaliśmy się niczego nowego. OK, wygląd pierwszego, jak i poprzedniego iPhone’a nie miał sobie nic do zarzucenia, ale naprawdę chętnie zobaczyłabym jakiś nowy pomysł Jonathana Ive’go.
Nowy iPhone to także nowy system operacyjny iPhone OS 3.0 oraz nowe aplikacje. Godną uwagi jest np. pierwsza nawigacja typu turn-by-turn, stworzona rzez firmę Tom Tom. Mnie zaciekawiły także aplikacje medyczne, umożliwiające np. na zbieranie i wysyłanie lekarzowi pomiarów ciśnienia tętniczego lub wyników pomiaru poziomu cukru.
Za nowego iPhonea zapłacimy 199 dol. A za iPhone’a 3G – 99 dol!

Nowe MacBooki
Mają nowe, lepsze wyświetlacze oraz niewymienialne, ale za to bardziej ekonomiczne baterie, pozwalające na dłuższą pracę Do rodziny Pro dołączy nowy członek – 13 calowy laptop, będący udoskonaloną wersją MacBooka Alu (może go pamiętacie?). Nowością są także porty Fire Wire w 13″ oraz porty kart pamięci SD (NARESZCIE!!!)
Nowością jest też spadek cen – np. najtańszy Air kosztuje teraz 300 dol taniej.  Miło

Nowy OS
Uważajcie dzieci, śnieżna puma już tu jest. A raczej będzie na jesieni. W nowym systemie Apple postawił na szybkość i stabilność, także nie ma co liczyć na zupełnie nowy wygląd. Dopracowano Expose, dołożono Exchange’a (co ciekawe, nie będzie dołączany do Windows 7). Wygląda ładnie, a kosztować będzie 29 dol.

Last but not least – Jobs
Wydaje mi się, że wszyscy czekali na niespodziewane pojawienie się Steve’a Jobsa podczas konferencji. Ale niestety, przeliczyli się tak jak ja.

Podsumowując – Apple nie pokazał niczego super-mega przełomowego. To raczej ewolucja niż rewolucja, ale i tak zasługująca na uwagę. Zwłaszcza, że w ślad za nią nie podniesiono cen.

Written by Malgosia Minta

09/06/2009 at 9:47 am

Napisane w High Tech

Tagged with , , , ,

Co spadnie dzisiaj z jabłonki?

leave a comment »

Dzisiaj jest TEN dzień dla wszystkich mac-fanów – pierwszy dzień konferencji WWDC 2009. Odbywająca się w San Francisco impreza jest jednym z dwóch najważniejszych (a teraz, po tym jak Apple zrezygnował z wystawiania się na MacWorld Expo – jedynym) wydarzeń w jabłkowym kalendarzu. Choć nikt nie wie, co tym razem pokaże Apple, wszyscy mają nadzieję, że będzie to coś ważnego i fajnego.

Obrazek 123

Dwa lata temu właśnie podczas WWDC Steve Jobs ogłosił początek sprzedaży pierwszego iPhone’a. Rok temu pokazano iPhone’a 3G. A co czeka nas w tym sezonie?

Oto krótkie zestawienie plotek dotyczących premier na WWDC:

– za pewnik uważa się premierę nowego iPhone’a. Według niektórych źródeł, ma być to tańsza wersja od modelu dostępnego obecnie (John Gruber z Daring Fireballs twierdzi, że będzie się nazywał iPhone 3GS)
– nowy iPhone może posiadać: lepszy aparat fotograficzny umożliwiający także kręcenie video, wbudowany kompas, przednią kamerę doprowadzenia wideokonferencji, wyświetlacz OLED
– jeśli chodzi o wygląd, w plotkach mówi się o iPhonie z matową obudową, a także modelach w różnych wersjach kolorystycznych

– za pewnik uważa się premierę nowego systemu operacyjnego MacOS Snow Leopard
– mniej prawdopodobne – premiera MacBooków Pro z wbudowanymi modemami 3G
– są raczej małe szanse na premierę tabletu z logo jabłka

Last but not least:  wiele osób ma nadzieję na wystąpienie Steve’a Jobsa, który od ponad pół roku przebywa na zwolnieniu lekarskim. Jak podaje setteB.IT, dobrze wyglądający Jobs był widziany na campusie w Cupertino. Konferencja Apple’a zaczyna się dzisiaj o 18 polskiego czasu.

Written by Malgosia Minta

08/06/2009 at 3:37 pm

Napisane w High Tech

Tagged with , , , , ,